Forum miasta Kędzierzyn-Koźle | www.ForumKK.pl :: Zobacz temat - Mieszkanie w Koźlu
Witamy na ForumKK.pl - forum społecznosci miasta Kędzierzyn-Kozle Dzis jest r. / godzina: 19:28Jestesmy także na:Dołšcz do nas na Facebooku!Dołšcz do nas na NK!


Poprzedni temat «» Następny temat

Zaproszone osoby: 14
Pomogła: 21 razy
Posty: 3355
Skąd: z Winogron
mn napisał/a:
Marzenia :mrgreen: Cały Żabieniec głosuje na Rafała Olejnika.
my nie :-P , ale faktycznie z doktorem ma nikłe szanse...

 
 
Wysłany: |17 Paź 2014|, 2014 13:45

Pomógł: 3 razy
Posty: 928
mn napisał/a:

Suburbanizacja to rozlewanie się miasta w stronę granic i poza nie, a Żabieniec jest osiedlem leżącym w dość centralnej części K-K. Zresztą wg planów z 1985 r. miał stanowić dzielnicę przylegającą do nowego centrum.
To że nasze miasto ma pełno wolnych terenów, nie znaczy że ich zabudowa to suburbanizacja. To właśnie korzystna tendencja. W takim Wrocławiu buduje się wielkie osiedla na peryferiach, podczas gdy bliżej centrum są wolne tereny - to jest właśnie suburbanizacyjna patologia.


Ach tak, rozbudowa Żabieńca to rozbudowa centrum. Pewnie tak samo powiesz o Lenartowicach, w końcu patrząc na mapę miasta te to dopiero są w "centrum"??!!!
No i jest jeszcze Kłodnica !!!

Cytat:

Zresztą wg planów z 1985 r. miał stanowić dzielnicę przylegającą do nowego centrum.


Wg planów z 1903 z Koźla można dopłynąc kajakiem nad Morze Czarne
 
Wysłany: |17 Paź 2014|, 2014 18:30

Pomógł: 6 razy
Wiek: 36
Posty: 1217
Skąd: Koźle
Buka napisał/a:
Ach tak, rozbudowa Żabieńca to rozbudowa centrum. Pewnie tak samo powiesz o Lenartowicach, w końcu patrząc na mapę miasta te to dopiero są w "centrum"??!!!
No i jest jeszcze Kłodnica !!!

To są normalne dzielnice miasta, na pewno nie peryferyjne. Ich rozbudowa jest korzystna, bo miasto zapełni wolne przestrzenie i zacznie być bardziej zwarte.
Niekorzystna jest suburbanizacja, urban sprawl, rozlewanie się miast poza ich granice. Na przykład budowa domów przy wylotówce na Januszkowice, jeśli już chcesz konkretnego przykładu. Albo zabudowa górki w Większycach, bardzo szybka i liczna.
 
Wysłany: |19 Paź 2014|, 2014 23:24

Posty: 159
Jak już poruszamy temat, budowy domów, to zauważyłam, że ostatnio przybywa ich w różnych dziwnych miejscach, np. nad samą rzeką.
Pewnie zaważyła na tym cna działki, ale podziwiam za odwagę.
 
Wysłany: |20 Paź 2014|, 2014 08:05

Posty: 27
Skąd: K-K
Chwile mnie nie było a tu taka dyskusja :)

Ktoś na początku wspomniał, że cena jest jest jednym moim kryterium. Niekoniecznie tak jest. Owszem mam jakiś tam budżet na ten cel, ale nie patrzę na ten zakup pod kątem wyłącznie byle taniej.
Mieszkanie w Koźlu zwróciło moją uwagę ze względu na stusunek ceny do jakości i stanu utrzymania mieszkania. Jest po prostu zrobione jakby pode mnie. W moich kolorach, stylu itd. Właściwie poza postawiniem swoich mebli nie wymaga nic. Zdecydowanie mocno mi zawróciło w głowie mimo, że przez wygodę nie myśleliśmy o mieszkaniu w Koźlu.
Mój facet urodził się w KK, wychował a teraz tu pracuje. Ja nie, dlatego też nie postrzegam miasta kategoriami lepsze - gorsze.
Wizualnie mino wszystko Koźle jest dla mnie ciekawsze. Ale ja potrafiam zachwycać się drzwiami do wydziału spraw obywatelskich, tzn tymi zewnętrznymi które właściwie się rozwalają. Ale to ma klimat. Ja wychowałam się wśrod skarych pięknych kamienic i mnie się to zwyczajnie podoba. Nie każdemu musi.
Co innego blokowiska takie jak piasty ... teraz mieszkam na NDM-ie (chyba bo ludzie sami się mieszją w tym co NDMem jest a co nie jest, w każdym razie w bokowisku, wieżowcu...i mam dość, uciekam i nie wracam). Ani to nie jest ładne ani wygodne do mieszkania moim zdaniem.
Zawsze lubiłam kamienice chociazby dlatego że mieszaknia w nich są przestronne, łatwe do remontu ( ktoś kto wiercił w żel betonie albo chciał wymieniać metalowe ościeżnice coś o tym wie) i ponoć zdrowsze.
Lubię spokój, nie potrzebne mi knajpy, restauracje i inne takie atrakcie które generują przechadanie się pod oknami drących mordy idiotów - nie trawię jak mało czego. Jakby nie było można normalnie wyjść z knajpy.
Alkoholu mogę sie napić w domu i właściwie tak też wolę. Z imprez preferuje dobry koncert a to i tak wymaga ruszenia tyłka w dalszą trasę ;-) .
Cenię spokój, ciszę ... ale nie mieszkanie w domku jakoś to nie dla mnie. Dlatego azoty mimo, że brzydsze od Kożla wydają się nienajgorszym rozwiązaniem. Ładne odnowione kamienice, ocieplone, suche itd.
Nie bardzo rozumiem w czym mają przeszkadzać zakłady bo i tak przecież są oddzielone lasem a jak coś szlag trafi to nic mi nie da, że mieszkam kilka km dalej ;-) .
No i tak otoczenie lasu też ważny, bo wygodny jak się ma psa. Patrzałam na Koźle i w okolicach Targowej właściwie nie ma gdzie z psem wyjść...
 
Wysłany: |20 Paź 2014|, 2014 18:27

Pomógł: 6 razy
Wiek: 36
Posty: 1217
Skąd: Koźle
Jak mieszkałem blisko Targowej, wychodziłem z psem na trawę tam gdzie w 2002 zbudowano targowisko. Potem trzeba było już zasuwać 300 m do parku albo na wyspę. Niemniej park kozielski jest super do takich spacerów, często robiłem pełne kółko, czyli 3,6 km.
 
Wysłany: |20 Paź 2014|, 2014 19:21

Pomógł: 3 razy
Posty: 928
Gorzka:

Pisząc, że Azoty są be miałem na myśli nie to, że nie ma tam knajp czy innych tego typu atrakcji (bo ja mam swoje lata i takie rzeczy już mnie średnio bawią ;) tylko fakt iż to dzielnica, że tak to ujmę - nieco bandycka. Pomijając oczywiście smród i szczątkowe ryzyko awarii na amoniaku która może skończyć się tragicznie dla całego osiedla.
Podobnie zresztą z Blachownią.

Jak chcesz mieć blisko do lasu to szukaj położonego pod lasem mieszkania na Wschodnie, Piastach albo Leśnym. W Kędzierzynie nie ma ładnych mieszkań w kamienicach - reguła jest taka, że to mieszkania komunalne zamieszkane raczej przez tych "gorzej sytuowanych" lub "element" - po wojnie w centrum - czyli kamienicach - zarówno Koźla jak i Kędzierzyna przymusowo osiedlano tabory.

Oczywiście uogólniam i na pewno są wyjątki od tej reguły.

A jak koniecznie nie chcesz w budynku z płyty to możesz jeszcze szukać czegoś na ulicach 1 Maja, Damrota czy Lompy - zdaje się, że te budynki z lat 50-tych były wszystkie murowane z cegły (ale za to gratis karaluchy i do lasu daleko :P)
 
Wysłany: |20 Paź 2014|, 2014 20:02

Posty: 27
Skąd: K-K
mn napisał/a:
Jak mieszkałem blisko Targowej, wychodziłem z psem na trawę tam gdzie w 2002 zbudowano targowisko. Potem trzeba było już zasuwać 300 m do parku albo na wyspę. Niemniej park kozielski jest super do takich spacerów, często robiłem pełne kółko, czyli 3,6 km.


Tylko, że ja mam sporego psa który musi sie wybiegać ;-) . Więc 3 km spacerkiem po parku nie wystarczą.

Powiem szczerze, że o Blachowni słyszałam różne opinie, ale o azotach raczej nikt nie wypowiadał się w kategoriach "dzielnicy bandyckiej" bardziej takie miano ma pogorzelec. Zakłady i owszem są ale tutaj też ponoć sprawa z zapachem jest dawno rozwiązana a jak pisałam wyżej, jak to wybuchnie to nie tylko azoty wylecą w powietrze ;-) A zdaje się cały kędzierzyn i zostanie tylko 20% koźla ;-) . Teść tam pracuje i ma dostęp do takich wyliczeń.
Właśnie na Damrota mieszkają moi Teściowe ;-) . Karaluchów nie widziałam :). Nie zgodzę sie z tym, że nie ma ładnych mieszkań w kaminicach. Ładne mam na myśli rozkładowe z fajnym metrażem a nie że ładnie zrobione. Poróbując kamienice w tym mieście z innymi w jakich dane mi było żyć to są na dość dobrym poziomie. W większości to czyste i zadbane budynki a już trochę się nachodziłam i naoglądałam i tych mieszkań i klatek schodowych. Jest o niebo lepiej niż na wieżowcach gdzie jak nie jest nasrane to jest naszczane albo trzeba przeskakiwać przez śpiących bezdomnych...
 
Wysłany: |20 Paź 2014|, 2014 21:46

Pomógł: 3 razy
Posty: 928
Gorzka, ja w KK mieszkam od urodzenia w różnych miejscach (nie licząc kilkuletniego epizodu Kraków-Wrocław) więc jako-takie rozeznanie mam ;)
Małżonka pracuje na terenie osiedla Azoty i musi dojeżdżać samochodem (mimo, że przystanek ma pod samym nosem) bo po kilku epizodach z pobiciem paru osób boi się chodzić te 200 metrów od przystanku do miejsca pracy. Tyle w temacie

Przekonywać Cię na siłę nie będę. Twoja decyzja i o jej słuszności przekonasz się sama na własnej skórze :)

Pogorzelec to nie nie to samo co os. Leśna. Ulicy Piotra Skargi z definicji przekraczać nie należy, dalej to już samo zło. Nie myl pojęć :)

Sprawa zapachu nie jest i prawdopodobnie nigdy nie będzie rozwiązana - chyba, że "ostatecznie" - przez likwidację zakładów :). Benzopiren alfa i inne aromatyczne węglowodory w stężeniach w których występują niekoniecznie są wyczuwalne. A to tak naprawdę jest największy i najgroźniejszy syf w kędzierzyńskim powietrzu. Zresztą chyba rzadko bywasz na Azotach skoro mówisz, że problem zapachu rozwiązano :))))
Zasada jest taka, że jeśli na instalacji nie czujesz zapachu amoniaku to oznacza, że stężenie jest tak duże iż poraziło Ci zmysł węchu i należy czym prędzej "pośpiesznie się oddalić" :) Swoją drogą polecam książkę "Wiadro pełne nieba" Marii Szypowskiej - taka tam socjalistyczna proza o azotowych klimatach....

Cytat:
Nie zgodzę sie z tym, że nie ma ładnych mieszkań w kaminicach. Ładne mam na myśli rozkładowe z fajnym metrażem a nie że ładnie zrobione.


Problem nie leży w fajny metrażu. Problem jest z niefajnymi sąsiadami.

Wieżowców w KK jak na lekarstwo a Ty cały czas się do nich odnosisz :)
 
Wysłany: |20 Paź 2014|, 2014 22:48

Zaproszone osoby: 14
Pomogła: 21 razy
Posty: 3355
Skąd: z Winogron
Buka napisał/a:
Pogorzelec to nie nie to samo co os. Leśna. Ulicy Piotra Skargi z definicji przekraczać nie należy, dalej to już samo zło. Nie myl pojęć :)
20 lat mieszkałam przy ul. Kościuszki 51 i żyję, a nawet chodziłam po nocy z psem na spacer do Orzeszkowej, Chopina, Moniuszki /samo zło/. Znajoma zrobiła sobie hardkor i kupiła mieszkanie właśnie na Orzeszkowej, piękne - duże - rozkładowe, sąsiedzi w większości emeryci, z chorobą okienno-łokciową, cisza, spokój, pełno kwiatów pod oknami.
My osobiście też pod domem mieliśmy na własność mały ogródek, który uprawiał nasz sąsiad emeryt, sielanka w środku miasta.
Natomiast na NDM-ie mieszkałam 10 lat w bloku na 9 pietrze i sranie w windach oraz na półpiętrach /raz ludzie , raz psy/, bezdomni, okradanie piwnic - to norma. Sąsiadów mieliśmy wspaniałych, ale moje dziecko nabawiło się klaustrofobii w windzie i na 9 piętro zapylało po schodach, ma uraz na całe życie z powodu psujących się wind.

 
 
Wysłany: |21 Paź 2014|, 2014 08:54

Pomógł: 6 razy
Wiek: 36
Posty: 1217
Skąd: Koźle
gorzka napisał/a:
Tylko, że ja mam sporego psa który musi sie wybiegać ;-) . Więc 3 km spacerkiem po parku nie wystarczą.

No to zrób dwa kółka. Albo skręć z parku na Starą Odrę, na Dębową, na działki... z Koźla Zachód można też zasuwać polami do Rogów albo lasku większyckiego. Dla chcącego nic trudnego ;)
Ładne mieszkania w kamienicach w K-K zdecydowanie są, chociażby moje stare. Z kamienicy została tylko fasada, a całe wnętrze jest de facto nowe, z kaloryferami, instalacjami itd. Zdecydowanie wysoki standard.
Buka napisał/a:
Swoją drogą polecam książkę "Wiadro pełne nieba" Marii Szypowskiej - taka tam socjalistyczna proza o azotowych klimatach....

Wow! Miło wiedzieć, że ktoś jeszcze czyta te rzeczy.
To ja polecę "Narodziny miasta" Stefana Nowakowskiego, niby praca naukowa (socjologia) wydana przez PWN, ale pełna smakowitych opisów rzeczywistości lat 40.-60. XX w. w K-K.
 
Wysłany: |21 Paź 2014|, 2014 09:39
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
© pshemo 2006-2014 wszystkie prawa zastrzeżone przez ForumKK.pl
Projekt graficzny szablonu: hejven, kodowanie: Twety
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

stat4u